piątek, 6 czerwca 2014

Przeszłam Rain na PS3



Przejście gry Rain na ps3 zajęło mi około 5ciu godzin. Tylko do kupienia na ps store. Nie spieszyłam się, jak to mam  zwyczaju. Opowieści i historii głównego bohatera nie chcę Wam szczegółowo opisywać, choć w sumie niewiele o nim wiemy ani on o sobie, ale do jednego się przyznam. Nie przypuszczałam, że "czytana" historia może mnie bardziej wzruszyć niż mówiona. Widziany w strugach deszczu, niewidzialny pod osłoną chłopiec może tylko uciekać i szukać drogi do celu, otoczony mrokiem i jego wytworami. Gra smutna, podobnie jak Brothers. Ale taka ckliwa opowieść musi być krótka. Raczej na jeden raz, gdyż temat śmierci nie jest łatwy dla każdego z nas. Niespotykany styl gry w kooperacji ze starym widokiem z trzeciej osoby. Statyczne kamery, na które w żaden sposób nie mamy wpływu, ciemna noc i małe szanse na przetrwanie. Czy to horror? Mogłoby się początkowo wydawać. Jednak nie, to trójwymiarowa przygodówka od twórców  serii konsolowych serii Tenchu czy Way of the Samurai. Lokacje różnorodne, bardzo europejskie. Może to Francja a może Anglia, czasy filmu Casablanca z 1942 roku. Melancholia, smutek, strach, odwaga, nadzieja, zabłąkane dusze i ciekawość, co czai się tam za rogiem. Takie słowa cisną mi się same na usta aż do dziś. Rain to pozycja obowiązkowa dla graczy głodnych wszelkich nowinek na ps3 tudzież ogólnie w świecie gier, ale nie sądzę, że ktoś kto nie ma czasu lub woli szybko przechodzić gry, zawiesi swój wzrok na dłużej, bo niewątpliwie swoją zacną uwagę zwróci na ładną grafikę i cudowny motyw przewodni odgrywany na pianinie. Pamiętam jak w 2013 zaprezentowano pierwszy trailer tej gry, podobnie jak Watch_Dogs. Gdybym miała porównać, naobiecywano mi bardziej w Watch_Dogs niż w Rain. Niemniej jednak Rain to druga po Heavy Rain gra z deszczem w tytule, którą bardzo lubię.



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz