piątek, 18 lipca 2014

Murdered: Soul Suspect ukończone na PS4



Z obserwacji wnioskuję, że gry są coraz droższe i krótsze. Nie na polskie zarobki, gdzie pensje są od 900zł na zlecenie za miesiąc. Nie o pensjach będę mówić, bo każdy jest kowalem własnego losu i robi co chce i gdzie chce a Polska jaka jest - każdy widzi. 

Otóż, ostatnio zaopatrzyłam się w limitowaną edycję gry Murdered: Soul Suspect znaną pod polską nazwą Śledztwo zza grobu, bo przecież Zamordowany: Dusza podejrzanego nie pasuje... 

Gier z duchami, ale takimi dobrymi, jest jak na lekarstwo. Kocham Ghosthunter i serię Fatal Frame, ostatnio zagrałam też w DredOut. Powinnam zagrać w to i tamto, ale wiecie, ffp to u mnie kuleje, wolę obserwować niż grać, choć ponoć całkiem dobrze sobie radzę...
Nie zbaczając z tematu, po grę sięgnęłam specjalnie dopiero na urlopie, żeby spokojną grę spokojnie przejść. Nie chcę zdradzać Wam fabuły, zresztą sporadycznie to robię, nie powiem też kto jest mordercą, choć muszę przyznać, że odgadłam wyjątkowo już na samym początku. Subtelne wskazówki są w filmikach, tekstach, kto lubi dochodzenie ten odnajdzie się w tej grze...

Nie ma strzelania, wszystko robione jest ze spokojem choć łowi się zjawy, więc miłośnicy strzelanek czy bijatyk nie mają czego tu szukać. Gdyby nie szukać tych wszystkich karteczek, części, nie rozwiązywać pobocznych misji - pomagania duchom odejść w spokoju.. - gra byłaby jeszcze krótsza i nie wiem czy czasem 4h nie dałoby się jej przejść. Niemniej jednak "przemówiła" do mnie i przyczyniła się do tego, że sięgnęłam po nią drugi raz. Gry to lustro i wybór rodzaju gry, uznanie za ulubioną, to manifest naszej obecnej sytuacji życiowej...

W trakcie rozgrywki, robiłam screeny i zamieszczałam na prywatnym fb, prezentuję Wam poniżej. Grafika w rzeczywistości jest dużo dużo lepsza, ale przynajmniej zorientujcie się na czym MSS polega..











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz