poniedziałek, 29 września 2014

Trzeci raz w Remember Me na ps3 i takie tam



Są takie gry, w które w kółko bym grała, nawet jeśli irytowałyby mnie braki pominięcia przerywników filmowych. Do takich gier należy niewątpliwie Remember Me. Kiedyś już o niej pisałam i się zachwycałam. Zachwycam się do dziś. Obecnie gram. Na zmianę w kozę.

Piszę kilka słów, żebyście wiedzieli, że mam się dobrze, choć ostatnio nie grałam dokładnie 12 dni, gdyż miałam full roboty pod rząd. Tylko praca dom, praca dom i tak stale. Oszaleć można, ale na gry by nie było. Mam wciąż na uwadze kupno dodatku do Infamous Second Sun zatytułowanego First Light choć lada dzień wyjdzie The Evil Within, który też jest na mojej wish-liście.
Jak wiecie z info z mojego FB, od taty Jima dostałam na steamie zabawną grę, mianowicie Symulator Kozy :) Chodzi o to, by wykonywać karkołomne akrobacje i generalnie wszystko rozwalać, psuć i wpadać pod ciężarówki, wszystko na rzecz zdobywanych punktów i porównywania ich z innymi graczami.
Wszystko NEO. W pracy uczę się o kremach NeoKolagen. NeoKoriban zmienił wystrój swojego bloga http://neokoribanblog.blogspot.com/, na który Was zapraszam, również planuje wdrożyć się gramowisko na gram.pl a NeoDante współczuje mi ciężkiej pracy. Ale bez pracy nie ma... gier. Dziękuję za wsparcie i to the next time, comrads.

niedziela, 7 września 2014

Wrażenia po drugim razie z Silent Hill Downpour ps3

Każdy z nas ma inny gust, ponoć o gustach się nie dyskutuje. Ja należę do osób, które dają szansę każdej grze, nie przekreślam niczego od razu. Wolę zacząć od dema zanim zakupię pełną wersję. Istnieją jednak tytuły, które kupuję w ciemno i taki był właśnie SHD. Nie czytam recenzji, co najwyżej opis sterowania i historii. Chcąc nie chcąc wyrażacie mi swoje zadowolenia czy opinię znajomych a opinie znajomych czy redaktorów - speców są zazwyczaj negatywne. Na ile jest prawdopodobne, że dana recenzja w prasie czy w necie jest zła, bo mało kasy dostała redakcja albo wysłano im tylko demo zamiast pełnej wersji? Nie wnikam w to, po prostu nie kieruję się opiniami innych. Dosyć tego wyjaśniania co gdzie i dlaczego. Przejdźmy do konkretów.


Silent Hill Downpour zachwycił mnie pod kilkoma względami i to takimi, które uznania wśród innych nie miały. Tak przynajmniej mi się wydaje. Oburzył też. Powolny bieg postaci, mało miejsca na broń a przede wszystkim zacinanie gry zawsze w tym samym miejscu (tereny wielkiego mostu, rzeki) zakończone resetem konsoli oraz zacinanie przy lokacji z Devil`s pit. I właściwie to wszystko jeśli chodzi o sprawy graficzne, a może aż tyle? Od zawsze nie  podobał mi się wokal, wolę utwory instrumentalne. SHD i generalnie cała seria przepełniona jest znakami iluminatów (deszcz, dusze, diabły na obrazach, zegary, masońskie podłogi i wszechwidzące oko w trójkącie) i gdyby na to zwracać uwagę, byłaby zakazana. Światło, zombie, diabły, smutne dusze, duchy, rozdarcie wewnętrzne bohaterów, walka ze sobą lub słabościami, próba ucieczki - na tym przecież opierają się gry horrory. Nie biorę tego do siebie, nigdy nie brałam, nie chciałam być taka jak oni i na starość nie zamierzam. Akceptuję taką tematykę w całości. 


Świetnie, że są powroty do dawnych lokacji, tj. THE ROOM, wielki most, ciężarówka z SH Origins.... oraz do muzyki. Zagadki, mind games, szepty, wiatr, deszcz, błyskawice, duchy, straszne lalki, uciekający czas, pułapki, sen na jawie - bez tych podstawowych komponentów nie istniałaby dla mnie ta gra. Im mniej myślę o takich rzeczach w życiu, tym więcej chłonę tego w grach, tym bardziej mi się podoba i zaskakuje na każdym kroku. W tej grze można "pobać" się kilkanaście jak nie kilkadziesiąt razy. Nie wiesz co za rogiem się czai, nie wiesz czy przejdziesz po belce nad przepaścią, nie wiesz czy ta straszna lalka zaraz się nie obudzi. Nie jesteś niczego pewien. Uwielbiam to w grach. Brak pewności choć giwera w ręku jest. Możesz nie zdążyć, więc może lepiej zaopatrzyć się w nóż lub młot? Nie wyobrażam sobie tej gry z perspektywy pierwszej osoby, ale też nie do końca sprawdziłaby się w dawnym stylu, choć momenty takie są. Myślę, że to kwestia rodzaju zagadek, pułapek, przeciwników. Gra bardzo mi się podoba, jest mnóstwo rzeczy do roboty (poboczne) i Ty decydujesz czy chcesz zdobyć kolejny pucharek czy nie. 


Jest to następna gra z mojej kolekcji, która nie spodoba się fanom szybkiego eksplorowania lokacji, rozlewu krwi, dokładnego wymierzania, szukania, rozwiązywania zagadek, bezmyślnego strzelania do wszystkiego co się rusza i rozbijania szyb, telewizorów itp. Silent Hill Downpour wymusza na mnie, bym zastanowiła się nad tym, jak postępuję w życiu i wzbudza poczucie żalu za bohatera. Kojarzy mi się z wcześniejszą pozycją, mianowicie Alan Wake i poniekąd widzę odzwierciedlenie (pod względem lokacji poniżej) w późniejszej The last of us. Kilka fotek z mojego instagramu dla Was. Aha, ciekawe jak ustosunkujecie się do mojego psychologicznego podejścia.




Silent Hill w życiu... Domek na mojej działce...


poniedziałek, 1 września 2014

Pierwszy concept teaser z Resident Evil Revelations 2

Pierwszy teaser RE Revelations 2 był kwestią czasu po fotce (patrz niżej), którą odkryto na pewnej stronie. 



Kiedy człowiek się starzeje to mu wszystko jedno; robi jak wół, nie ma czasu, nie myśli, nie zastanawia się i wszystko przyjmuje za dobrą kartę. Przywykłam już do trailerów z prawdziwymi ludźmi, choć nigdy nie kupię gry pod wpływem widoku znanej osoby. Takowej w trailerze nowego Residenta nie zauważyłam, ale są prawdziwi ludzie. Nieruchomi. Z bransoletkami na rękach. 

W pierwszym momencie myślałam, że wchodzi zombiak. Chyba "klasyczny", bo powolny jak mucha w smole. Czuje ludzi. Coś mu świta w tym chorym mózgu, ale raczej jego zmysł węchu się zbudził i pracuje ze zdwojoną siłą. Ma smaka na dziewczynkę. Jednak nie, to nie on. Ktoś ją obserwuje. Zielona bransoletka - ludzie nie zarażeni, czerwona - zarażeni. Ten ktoś jest chyba bossem. I innych; kumpli? Można sobie parę rzeczy dopowiedzieć; jest nadzieja, że zobaczymy prawdziwe zombiaki jako przeciwników. Co bardzo bym chciała, bo w pierwszej części brakowało mi ich. Prawdę powiedziawszy nie wiem czego się spodziewać. Cierpliwie czekam. To tylko teaser. Nic nie wnosi. A może się mylę. Kontrola, w różnym znaczeniu tego słowa - ludzi i ludżmi. Nowa organizacja? Łykam to. I wygląda na to, że będzie druga część tego spotu. Jeśli chodzi o lokacje... mam wiele przypuszczeń. Raccoon City, statek (znowu?), powrót do wydarzeń z Arkiem Thompsonem znanym z RE: Survivor na psxa....

Obejrzyjcie ten filmik ze słuchawkami na uszach. Bez tego dobrodziejstwa wszystkie gry i filmiki nie byłyby takie piękne. Muzyka idealna jako budzik.